- Back to Home »
- Inspiracja , Podróże »
- Jak zacząłem podróżować na własną rękę?
Posted by : Unknown
26 stycznia 2014
Historia mojego podróżowania
Od dziecka lubiłem podróżować. Pierwsza poważna podróż
odbyła się kiedy miałem 10 miesięcy, jechałem w pociągu ponad 11 godzin do Wałbrzycha! Kiedy byłem bardziej
świadomym dzieckiem wakacje spędzałem na działce w moich rodzinnych mazurskich
stronach, biwakując przez miesiące nad jeziorem, śpiąc pod namiotem, śpiewając
wieczorem do ogniska. Uwielbiałem i nadal uwielbiam przebywać wśród natury. Mając kilka lat mama zabrała
mnie też w Tatry na Słowację – od tej pory pokochałem góry i podróże, ale o tym
jeszcze nie wiedziałem.
Rodzice od zawsze starali się zaszczepić we mnie ciekawość
świata, za co teraz, jestem im ogromnie wdzięczny. Co roku, czasami wbrew moim
chęcią byłem wysyłany na kolonie, co nauczyło mnie szybko samodzielności,
nawiązywania nowych kontaktów z nieznanymi ludźmi, otwartości i zostawiło super
wspomnienia z okresu dzieciństwa, kiedy to inni siedzieli w wakacje w domu, lub
jechali najwyżej do babci, a ja co roku byłem w innym miejscu – tak podróżowanie
weszło mi w nawyk, stało się moim uzależnieniem. Co roku musiałem gdzieś
pojechać. Kiedy w jedne wakacje zdarzyło mi się zostać w domu, nie czułem się
sobą i miałem poczucie zmarnowanego czasu.
Marzyłem o czymś więcej niż Polska, chciałem jechać dalej i
przeżywać wspaniałe przygody, lecz żyłem w błędnym przekonaniu, że takie
podróżowanie jest drogie i tylko nieliczni mogą sobie odwiedzać safari,
pustynie i dżungle i przeżyć przygody niczym z najlepszych podróżniczych książek.
W 2010 roku, kiedy miałem 15 lat pojechałem z rodzicami All inclusive
do Tunezji. Marzenia się spełniają pojechałem do „egzotycznego kraju”,
zakochałem się, ale to nie było dokładnie to co chciałem przeżyć.
Tunezja 2010. Widoczek z balkonu :) |
Tatry 2011. Ciekawe czemu z takim grymasem :D |
„Tuan” – czyli jak zacząłem podróżować z przygodami na własną rękę?
W 2012 roku siedziałem w domu surfując jak zwykle po Internecie,
kiedy moje błogie lenistwo przerwała mi mama kładąc na biurko pewną książkę o
tajemniczym tytule „Tuan” równie tajemniczego autora, którą poleca mi
przeczytać.
Jako, że nie miałem nic innego do roboty to po prostu
zacząłem ją czytać, miała to być moja pierwsza książka podróżnicza. Jak się
okazało nie ostatnia…
Wciągnąłem się… i to konkretnie. Autor książki podróżował
bez planu, natrafiając na dziwne, fascynujące przygody, odwiedzając bajkowe
miejsca, pokonując przeciwności losu. Podróże bez planu? Kto by pomyślał, że
tak można... to takie odległe.
Po przeczytaniu tej książki pochłonąłem jeszcze parę innych,
zacząłem marzyć o przygodach, ale za cholerę nie wiedziałem jak mam zacząć, jak
to osiągnąć i co mam zrobić.
Drogowskaz
Zainteresowałem się podróżami i chcąc nie chcąc natrafiłem w
sieci na sporo artykułów i blogów innych ludzi. Początkowo były to blogi
bardziej turystyczne: hotele, ładne miejsca i te sprawy, ale wraz z pogłębianiem
się mojej ciekawości wchodziłem w to coraz bardziej, aż w końcu w Internecie spotkałem
się z takim pojęciem jak „backpacking”, a co za tym idzie „autostop”.
Gdzieś w Bieszczadach |
Zacząłem odkładać pieniądze, powiedziałem o tym
rodzicom(chyba z początku myśleli że tak sobie gadam o planach, które
najprawdopodobniej się nie spełnią jak to miałem w zwyczaju – nie tym razem),
planowałem swoją podróż, marzyłem…. W miedzy czasie studiowałem rady autostopowe
i postanowiłem nabrać doświadczenia przed wyprawą w Europę – na majówkę autostopem w Bieszczady, w które od zawsze śniłem pojechać!
Udało się, podobało się, była już Europa, wróciłem cały i
żywy, zdobyłem nowych przyjaciół, to co przeżyłem będzie tylko i na zawsze
moje.
Jutro lecę do Maroka ku kolejnej przygodzie…
Źródła obrazków:
http://merlin.pl/Tuan_Cizia-Zyke,images_big,31,978-83-925934-0-9.jpg
http://afanatic.org/sahara/images/7.jpg
http://merlin.pl/Tuan_Cizia-Zyke,images_big,31,978-83-925934-0-9.jpg
http://afanatic.org/sahara/images/7.jpg
A tyle osób mnie już odwiedziło
58,985
He....he...a ja wiem skąd ten grymas na twarzy w tak przepięknym miejscu😜. Czyżby ktos stracił orientacje w terenie?😃
OdpowiedzUsuń